sobota, 22 grudnia 2012

ROZDZIAŁ 1 .

Mam marzenia , tak jak każdy , ale aktualnie chciałabym spełnić chociaż to jedno . Zamieszkać w Londynie , tak dokładnie . Mieszkałam z moim bratem , byliśmy ze sobą naprawdę blisko , ale ja nie chciałam być dłużej w tym miejscu , chce je opuścić . Nie chciałam go opuszczać , ale mój braciszek jest sławny , tak to sam Conor Maynard . Niestety to on miał kasę , nie ja , a jego pieniędzy nie chciałam , nie chce być siostrzyczką , która leci tylko na jego kasę ... Ale on zawsze chciał mi pomagać , jednak teraz muszę na to sama zarobić , muszę w końcu radzić sobie sama , jestem już dorosła , mam 18 lat . 

* ( ... ) * 

- Conor ! Boże , Conor ! - Rzuciłam się na niego i zaczęłam mocno przytulać . 
- Co jest , mała co się stało ? - Spojrzał na mnie lekko zdziwiony . 
- Mam tą kasę ! Rozumiesz , mogę lecieć do Londynu ! - Wykrzyczałam mu prosto do ucha , na co on się lekko wzdrygnął . 
- I moja niespodzianka nie wyszła ... Chciałem Ci też powiedzieć , że jedziemy do Londynu , ale skoro już masz swoje pieniądze , wiem , że moich nie będziesz chciała , ale nie ważne . Jade z Tobą ! - Krzyknął , a ja jeszcze bardziej się ucieszyłam . - Mój kolega , wiesz Justin też tam wyjechał . 
- Powiedział , po czym spojrzał na mnie . 
- Boże , czemu on ? ! Wylał na mnie całą butelką wódki i z resztą zawsze się drażnimy ... - Powiedziałam , po czym westchnęłam cicho . Zawsze z Bieberem sobie dokuczaliśmy i w ogóle , raz biegałam za nim z patelnią po domu .. wiem to dziwne . 
- Oj tam , nie ważne ... - Zaśmiał się mój brat . 

* LONDYN * 

- Boże nie wierzę , że tu jestem . - Powiedziałam stojąc już przed naszym nowym domem . 
- To uwierz . - Powiedział , po czym oboje weszliśmy do domu , znaczy on wszedł jak cywilizowany człowiek , a ja jak psychol wbiegłam do środka i od razu udałam się na górę , szukając pokoju z napisem HOPE aż go w końcu znalazłam i weszłam do niego . Był cudowny ! Rzuciłam się na łóżko , a na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech . Zabrałam się za rozpakowywanie moich rzeczy co skończyłam dopiero wieczorem . Gdy zeszłam na dół ujrzałam Conora z tym jego Bieberem . 
- O , hej Hope ! - Uśmiechnął się Justin , po czym przytulił mnie na przywitanie . 
- Hej , Biebs . - Powiedziałam , po czym podeszłam do lodówki , która była .. PUSTA ! No tak , nowy dom , czego się spodziewać ? 
- Pójdę do sklepu , Ty zostań z Justinem i błagam Cię nie zabij go . - Powiedział patrząc na mnie . 
- Eh , no dobra , będę grzeczna . - Powiedziałam , po czym weszłam do pokoju i rozsiadłam się na kanapie i włączyłam TV , po chwili usłyszałam trzaśnięcie drzwiami , oznaczające opuszczenie domu przez mojego brata , a zaraz po tym obok mnie znalazł się Biebs . No los tak chciał , że nagle jego piosenka zaczęła lecieć - As Long As You Love Me . Lubie ją , ogólnie nie mam nic do jego muzyka , ale przecież tego nie przyznam , szybko przełączyłam na inny kanał . - Boże dziecko czemu Ty tak wyjesz ? - Spojrzałam na niego pytającym wzrokiem . 
- Śpiewam lepiej od Ciebie , gnomie . - Powiedział patrząc na mnie obojętnym wzrokiem . - A i nie wiem czy wiesz , ale Twój braciszek załatwił , że jesteś w klasie razem ze mną . - Powiedział szczerząc jak jakiś debil . 
- ŻE CO ! ? - Otworzyłam szerzej oczy . Conor lepiej tu nie wracaj , bo Cię pozbawię ojcostwa albo od razu zatłukę , NO KURWA JAK ON MÓGŁ ? ! 
- Też się cieszę . - Powiedział , po czym spojrzał w telewizor , a ja opadłam na kanapę , kładąc nogo na jego kolanach . - Nie za wygodnie Ci ? - Spojrzał na mnie pytająco . 
- Nie , wiesz mogłoby być lepiej . - Powiedziałam gapiąc się w TV . Nie wiem kiedy , ale wiem , że zasnęłam ... Byłam zmęczona dzisiejszym dniem . 

1 komentarz: